Zapraszam do czytania o życiu pewnej nastoletniej dziewczyny, które nie było piękną bajką, lecz piekłem tam, gdzie powinno znajdować się niebo.
PROLOG
Łatwe życie nie jest pisane każdemu. Chyba to wiemy? Szczęście na dłuższą metę to jak wygrać w toto lotka. Masz tylko kilka chwil na wybranie odpowiednich cyfr.
Uczucie bezpieczeństwa, miłości i akceptacji zarówno ze strony rodziny jak i kolegów jest dla niej od lat co raz bardziej obce..
To powinno nas zaniepokoić? Wiecie?
W każdym domu dzieją się dziwne historie. Nawet za naszą ścianą, często nie zdajemy sobie z tego sprawy.
Co z tego, że często słyszymy o różnych tragediach w mediach skoro za chwilę całkiem spłynie to po nas jak po kaczce?
Jej ściany i oczy są miejscem i historią.
Po co patrzeć na jakąś tragedię, skoro i tak jesteśmy ślepcami?
Po co słuchać, jeżeli i tak niczego nie powiemy?
Może dziewczyna powinna napisać książkę, której nikt nie przeczyta?
A osoby, które ją kupiły zrobiły to dla uspokojenia własnego sumienia.
Uff...
Owszem, książka została wypatrzona w sklepie. Kupiona, a nawet miała prawo znaleźć się na półce w naszych domach. Kiedyś ją przeczytasz ale nie uwierzysz w to, co przeczytałeś.
Przecież nas to nie obchodzi...
W spowolnionym tempie, cicho i boleśnie mają miejsca zdarzenia, przez które może nas mdlić.
Czemu?
Ona to wie… Wie za dużo, za szybko ściągnęli ją na samo dno. Jest jak w najgłębszej studni… Jest na samym jej dnie.
Wyobraźmy sobie, że wlewamy do niej wodę.
Wlewamy i wlewamy, bez żadnych skrupułów. Słyszymy jej cichy płacz i widzimy jak szybko się poddaje. Jest uwiązana do ziemi kajdankami.
Kajdankami, które sami zrobiliśmy.
Nie wierzę, a Wy?
Ja miałam ją uwiązać i zrobić żelazne uchwyty, z których się nie wydostanie?!
Nie wierzę!
Nikt nie uwierzył, jak zawsze...
Mimo to, że sama się nie wydostanie, nikt jej nie pomoże. A przecież wszyscy stoimy metry nad jej losem.
Powinno być odwrotnie!
Jesteśmy samolubni i bez uczuć.
Makabryczne dni i noce nie odejdą dopóki ktoś nie opuści naszego świata. Chcemy żeby to ona go opuściła.
Dlaczego nie my?
Czy chcielibyście zginąć z czyjejś ręki i spać już całą wieczność?
Ona by chciała.
Skoro nikt jej nie pomoże, to wybiera śmierć.
Woli śmierć niż ciąg dalszych wydarzeń.
Okej, umarła i co teraz?
Wtedy za ścianą nie usłyszysz już nic. Nie będziesz czuć wyrzutów sumienia, które podpowiadało:
,,Pomóż jej, pomóż zanim będzie za późno!" ???
A ONA TAK CZĘSTO WOŁAŁA O POMOC.
Nie reagujemy na zło czynione innym.
Wolimy spokój i ukłucie w naszych sercach, które wylewa mnóstwo łez ...
Ale to nic, ważne jest, że znami wszystko jest okej.
My jesteśmy bezpieczni, a inni?
No właśnie, co z innymi?
KONIEC PROLOGU
To częste pytanie, które sobie zadaję. Jestem jedynaczką, rozpieszczoną i dziwną.
Piszę to opowiadanie bo mam swoje własne problemy. Oczywiście żadne nie będzie się równało z życiem głównej bohaterki, ale chciałabym wylać z siebie w końcu nagromadzone pomysły i smutek, który zagościł u mnie od dłuższego czasu.
Odwiedzi nas:
- śmierć
- agresja
- różne problemy
- kazirodztwo
- kłamstwa
- tajemnice
- alkoholizm
- i inne rzeczy, których teraz nie wyjawię.
Znajdziemy się w rodzinie i świecie tak popieprzonym, że samej sobie się dziwie co to wymyślam :D
Historia odbędzie się w moim rodzinnym mieście Wiedniu (Austria). Niektóre sytuacje będą takie jak u nas w Polsce XD Będę pisała w miarę moich możliwości czasowych (jestem w pierwszej klasie liceum, jak również umiejętności).
Chętnie poczytam komentarze zarówno te miłe i radosne jak i te z krytyką.
Spamować możecie pod moimi postami, bo nie potrafię zrobić osobnych zakładek (mój mózg i ja nie najlepiej się dogadujemy :D ).
UWAGA!!!!
Niektóre sytuacje mogą zaliczać się do +18 :D
Czytanie na własną odpowiedzialność XD
POZDRAWIAM I MIŁEGO CZYTANIA :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentowanie dozwolone wszystkim czytającym bloga:D